Testy

RetroTest: Windows ME

  
Przez najbliższy czas chciałbym wrócić nieco do przeszłości i dokonać kilka RetroTestów najciekawszych moim zdaniem produktów poprzednich lat. Tym samym chciałbym pokazać, na czym bazują dzisiejsze komputery, systemy, pakiety i programy. Pokazać ich wzloty i upadki, plusy i minusy.

Może pójdę trochę nie po kolei, bo zacznę od systemu Windows ME, czyli Millenium Edition. Specjalnie zacząłem od niego, gdyż ogólnie jest uznawany za jeden z najgorszych produktów Microsoftu. Czy tak rzeczywiście jest i dlaczego?

Windows Millenium został wydany 14 września 2000 roku, tak naprawdę po 7 miesiącach od wydania systemu Windows 2000. O ile ten drugi to kontynuacja linii Windows NT (która de facto zagościła na stałe w naszych komputerach: XP, Vista, 7), to ME jest kontynuacją (a jak później się okazało - również i zakończeniem) rodziny systemów Windows 9x. 10 lat temu to nie było wszystko takie oczywiste. Wówczas to systemy Windows 95 i 98 były u szczytów, a systemy z linii NT były bardziej wykorzystywane w branży biznesowej. Mimo, że z wersji na wersję stawały się coraz potężniejsze i nowoczesne, to zainteresowanie nimi nie było takie, jak w przypadku Windowsów 9x. Pewnie dlatego, że NT z wersji na wersję wymagał coraz lepszego sprzętu, jak również ze względu na znacznie wyższą cenę. Dzisiaj już takich podziałów nie mamy.

Z systemem Windows Millenium spotkałem się pierwszy raz w październiku 2000 roku. Był to również pierwszy system, z jakim się kiedykolwiek w życiu miałem do czynienia, gdyż był preinstalowany na naszym pierwszym komputerze. Dlatego jest dla mnie szczególny również pod względem sentymentalnym. Wówczas to był najnowszy system operacyjny Microsoftu i pamiętam, że było kilka funkcji, jak na tamte czasy, nowatorskich. Jako zupełnie początkujący użytkownik komputera nie były najprawdopodobniej wykorzystywane do końca, lecz te dwie zapadły mi w pamięci: Przywracanie Systemu oraz Pomoc i Obsługa Techniczna. Bynajmniej nie przypadkowo. :) Teraz po 5-6 latach od ostatniego użytkowania, chciałbym wrócić do niego i go Wam przedstawić.

Instalacja Windows ME przebiega w sposób specyficzny dla tamtejszych czasów. Otóż nie była banalnie prosta, jak jest to dzisiaj. Nie wystarczyło włożyć płyty CD (lub jak dzisiaj DVD), włączyć, "puścić" i zainstalować. Instalacja była wtedy ceremoniałem. Po włożeniu dyskietki startowej (jeżeli w BIOSie nie było skonfigurowane lub nie było dostępne ustawienie, pozwalające bootować z napędu CD) i wybraniu odpowiedniej opcji, rozpoczął się długi i siermiężny proces instalacji.



Co parę chwil pojawiały się różne okna dialogowe wymagające interakcji od użytkownika. A to konfiguracja sieci, a to zegar, a to jakieś sterowniki. Wyłącznie wtedy, kiedy są kopiowane pliki systemowe, możemy się przez chwilę zrelaksować i poczytać trudne dzisiaj do uwierzenia slogany Microsoftu o szybkości, niezawodności i prostocie systemu Windows Millenium. Kiedy system wreszcie się zainstalował, zrestartował i załadował, naszym oczom ukazał się odświeżony nieco pulpit w stosunku do Windowsa 98:



Oprócz drobnych zmian (nowych ikon, tapet, kompozycji, odświeżonego nieco interfejsu), Windows ME zyskał kilka funkcji, które przeniknęły do dzisiejszych wersji Windows.

Największą zmianą było ukrycie dostępu do DOSa, co z jednej strony pomogło przyśpieszyć startu systemu, lecz z drugiej strony ograniczyło możliwości programów, które korzystały z tego środowiska. Co prawda dało się go jakimiś niekonwencjonalnymi metodami przywrócić, ale nie było to ani proste, ani sensowne (można było przez jakiś czas pozostać jeszcze przy Windows 98).

Do kolejnej nowości możemy zaliczyć Przywracanie Systemu, które przetrwało do dziś. Wówczas cieszyło się dużym uznaniem wśród użytkowników, gdyż na bieżąco kontrolował pliki systemowe i wpisy do rejestru, a następnie sporządzał ich kopie zapasowe. Kiedy nastąpiła awaria systemu, w większości przypadków zbędna stała się pełna reinstalacja systemu. Wystarczyło wybrać punkt przywracania, czyli moment sporządzenia kopii plików systemowych i wpisów rejestru, a następnie usiąść wygodnie w fotelu i poczekać, aż komputer doprowadzi się do porządku. Niestety, wtedy punkty przywracania nie obejmowały plików osobistych, czyli dokumentów, obrazów, filmów itd. Trzeba jednak pamiętać, że w owych czasach przeciętna wielkość dysków twardych to było ok. 20-30 GB, z czego większość była już zajęta. Rzeczą więc nierealną byłoby regularne sporządzanie kopii tych plików. Pliki punktów przywracania były zapisywane w katalogu C:\_RESTORE. Dlatego, że przywracanie systemu było domyślnie włączone, wielu użytkowników skarżyło się na znikające miejsce na dysku. Również niektóre antywirusy wykrywały w tym katalogu fałszywe zagrożenia, co wprawiało ich użytkowników w zakłopotanie.



Windows ME był również wyposażony w funkcję System File Protection, która odpowiadała za nieustanne nadzorowanie plików systemowych, a w przypadku jakiejkolwiek zmiany - za przywrócenie do oryginału. Wszystko to się miało dziać automatycznie i bez wiedzy użytkownika. System File Protection był zupełnie inną technologią niż Przywracanie Systemu i się w ogóle do niej nie mieszał.

Poza tymi zmianami, system Windows Millenium został wyposażony w najnowszą wersję przeglądarki Internet Explorer (5.5), programu pocztowego Outlook Express (5.5), odtwarzacza multimedialnego Windows Media Player (7), odtwarzacza płyt DVD - Windows DVD Player. W nowym Windowsie możemy znaleźć Pomoc i Obsługę Techniczną, która miała być łatwa w obsłudze, a w rzeczywistości trudno było w niej znaleźć interesujący nas problem, a żeby tego było jeszcze mało, znaleziono w niej lukę bezpieczeństwa. Millenium oferował nam również Aktualizacje Automatyczne, które były zbudowane na swoim odpowiedniku w Windows 98, z tą różnicą, że domyślnie było włączone automatyczne pobieranie poprawek. Bez problemu mogliśmy również otwierać pliki ZIP, dzięki funkcji Foldery Skompresowane. Windows ME był jedynym systemem z linii Windows 9x, który standardowo oferował ogólne sterowniki do podłączonych portem USB Urządzeń Pamięci Masowej (pendrivy, zewnętrzne dyski twarde, karty pamięci) jak również drukarek, co było znaczącym krokiem naprzód.



Windows Millenium Edition nie zdominował rynku komputerów ze względu na ostrą krytykę jego użytkowników, jak i na krótki czas "panowania" - rok później został wydany Windows XP (już z linii Windows NT), który do dzisiaj jest bardzo popularny i ceniony. Millenium był ostro krytykowany, gdyż w rzeczywistości był systemem bardzo niestabilnym i zawodnym. I mógł tego doświadczyć prawie każdy jego użytkownik. "Zamrożenia", "zawieszenia", awarie, błędy i bluescreeny były wręcz na porządku dziennym. Po jakimś czasie użytkownicy byli zmuszeni wrócić do wcześniejszej wersji Windows (np. 98, który przez wiele lat dominował na światowych komputerach), albo nieco poczekać i przesiąść się na XP. Windows Millenium potknął się również na własnych nogach, a tego przykładem może być Przywracanie Systemu. Czasami to narzędzie przywracało usunięty wcześniej malware, przez co komputer ponownie stawał się zainfekowany. Wyłączając Przywracanie Systemu, malware mogło być usunięte, ale użytkownik tracił punkty przywracania. Przywracanie Systemu miało również inny błąd, który charakteryzował się tym, że przywracając system do punktu przywracania po 8 września 2001, prowadziło do błędu. Microsoft później załatał tą lukę. Wszystko to sprawiło, że Windows ME stał się obiektem kpin i drwin ze strony sfrustrowanych użytkowników, jak i komentatorów technologicznych.

Windows Millenium był ostatnim systemem z linii Windows 9x, jak również ostatnim systemem Windows, który nie wymagał aktywacji.

Mając kilkuletnie doświadczenie z tym systemem, niestety muszę się zgodzić ze stwierdzeniem magazynu PC World, który w swoim artykule umieścił system Windows ME na 4. miejscu w rankingu "najgorszych produktów technologicznych wszech czasów". A samo wydanie tego systemu, można również uznać na ruch marketingowy - parę miesięcy wcześniej wydano Windows 2000 i parę miesięcy później wydano Windows XP, który posiadał już funkcje dostępne w Millenium. Czemu więc Microsoft nie poczekał, tylko wydał ME?

Podobał się artykuł? Myślę, że tak. :) Czekam na Twój komentarz poniżej. Bądź ze mną na bieżąco na Facebooku i obserwuj mnie na Twitterze.
6932
WYŚWIETLEŃKOMENTARZE


BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO
NA FACEBOOKU I TWITTERZE  

6932
WYŚWIETLEŃKOMENTARZE





WYŚLIJ
E-MAILEM

WERSJA
DO DRUKU

SUBSKRYBUJ
KANAŁ RSS


BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO
NA FACEBOOKU I TWITTERZE


PODAJ E-MAIL I ZAPISZ SIĘ
DO NEWSLETTERA


Komentarze 

OD NAJSTARSZYCH  •  OD NAJNOWSZYCH
  
AKCEPTUJĘ ZASADY
08.08.2010, 15:03 #1
Ponieważ chciał więcej zarobić ;) Ja porównuję ME do Visty, jako taki półprodukt, półsystemu, tak jak prawidłowym systemem był już XP, tak teraz 7.
ODPOWIEDZ    NAPISZ NOWY
ME
28.05.2011, 18:14 #2
AKTYWACJA PRECZ

na zawsze wierny Windows Me (ostatni bez aktywacji), nawet jesli oznacza to jego wirtualizowanie na nowych komputerach poprzez VirtualBox na PC-BSD
ODPOWIEDZ    NAPISZ NOWY
Pasja. Każdy ma swoją
Twitter
Newsletter
Podaj swój e-mail i zawsze bądź na bieżąco!
Wiadomości rozsyłam następnego dnia rano po publikacji nowego artykułu.
Tak samo jak Ty nie lubię spamu.